Drogi bracie/Droga siostro,
Mówi się, że te pytania zadano Semsiowi z Tabrizu.
Do Mevlany Celaleddin-i Rumi przybyła grupa filozofów. Zadeklarowali, że chcą zadać mu pytania. Mevlana przekazał ich Szemsi-i Tebrizi. Filozofowie udali się do niego. Szemsi-i Tebrizi w meczecie pokazywał uczniom, jak wykonać ablucję suchą (tayammum) przy użyciu cegły. Filozofowie przedstawili swoje prośby, a on na to pozwolił. Wybrali spośród siebie przewodniczącego, który miał zadawać pytania w imieniu wszystkich.
Zaczął zadawać pytania:
Semsi Tebrizi (Sems-i Tebrîzî) powiedział:
On powiedział.
Semsi Tebrizi tak powiedział.
On powiedział.
Wtedy filozof, który przyszedł z pytaniem, natychmiast udał się do ówczesnego sędziego i wniósł pozew.
I; powiedział.
Semsi Tebrizi tak powiedział.
Kadi zażądał wyjaśnienia tej sprawy. Szems-i Tebrîzî opowiedział to tak:
Ona, zdumiona, zapytała:
Semsi Tebrizi;
Znowu do mnie powiedział; i wtedy miałem ochotę rzucić mu cegłą w głowę, i rzuciłem.
polecił.
Kiedy wyruszył na pielgrzymkę i dotarł do Medyny, doszło między nim a tymi, których spotkał, do następującej rozmowy. Sajjid Muhammad Bâkır:
– mówi.
– Obydziękuję Bogu, abym musiał coś takiego zrobić, panie. Proszę usiąść. Mam do pana taki sam szacunek, jaki miałem do Proroka, – powiedział Imam-ı Azam. Pokazał Seyyidowi Muhammadowi Bâkırowi miejsce. Po tym, jak obaj usiedli, Abu Hanifa zaczął mówić:
– Zadam trzy pytania.
– Kobieta jest słabsza od mężczyzny.
– Jaki jest udział mężczyzny w spadku, a jaki kobiety?
– Udział mężczyzny w spadku jest dwukrotnie większy niż udział kobiety.
Abu Hanifa (niech mu Bóg wybaczy) zapytał ponownie:
– Modlitwa jest ważniejsza niż post.
Abu Hanifa zadaje trzecie pytanie:
– Moczu jest więcej niż nasienia.
Szejch Muhammad Bâkır wstaje i obejmuje Abu Hanifę. Gratuluje mu i oferuje mu poczęstunek.
Istniał inteligentny ateista, który zaprzeczał istnieniu Boga. Kiedy chrześcijańscy duchowni nie potrafili mu sprostać, wysłali go do Basry. Przybył do Basry i wyzwał wszystkich do dysputy.
Hammad (najpierw spór rozstrzygnij z naszymi dziećmi, a jeśli zajdzie potrzeba, porozmawiasz z uczonymi) powiedział i postawił przed nim młodego (Imama-i Azama Abu Hanife). Dehri nie mógł pogodzić się z tym, by dyskutować z kimś, kogo można nazwać dzieckiem. Uderzył pięścią w mównicę i powiedział.
Młody Numan ibn Sabit uderza go jego własną bronią. Dehri, nie mogąc znieść tych słów, zadaje pierwsze pytanie:
– Czy możliwe jest, aby coś, co istnieje, nie miało początku ani końca?
– Jest to możliwe.
– Jak to możliwe?
– Znasz liczby, jaka liczba jest przed jedynką?
– Nic się nie stało.
– A w którą stronę wskaże prawdziwy kierunek?
– W którą stronę świeci światło świecy?
– Nie można tego zrobić z jednej strony.
– Czy wszystko, co istnieje, nie musi mieć swojego miejsca?
– Tak jest w przypadku istot żywych.
– Jeśli Bóg istnieje w kosmosie, to czy nie powinien się gdzieś objawić?
– Nie widać.
– Skoro obecność tłuszczu w mleku jest faktem, to jak można to zaprzeczać, mówiąc, że go nie widzimy? Ja też mam do ciebie pytanie:
– Oczywiście, że tak.
– A co on/ona robi teraz?
– Ty zadałeś wszystkie pytania z mównicy. Pozwól, że ja też odpowiem z mównicy.
– Dobra, to idźmy do mównicy.
Ten młody człowiek, który miał zostać Imamem Azamem, wstąpił na mównicę, powiedział te słowa i odczytał 28. werset z sury Ar-Rahman. Zgromadzenie zaczęło jednogłośnie błagać o przebaczenie. Tymczasem ateista dawno już odeszła…
Z pozdrowieniami i modlitwami…
Islam w pytaniach i odpowiedziach