Drogi bracie/Droga siostro,
Nasza religia ma jasne nakazy w tej kwestii. Ponadto
Posłuszeństwo Bogu jest najważniejsze.
Matka i ojciec to osoby, którym należy się posłuszeństwo. Dlatego należy wypełniać ich słuszne żądania. Jednakże, nawet jeśli to rodzice, nie należy ulegać ich niegodziwym żądaniom. Z tego punktu widzenia…
Dziewczyna nie może spełnić żądań swojej rodziny, która sprzeciwia się jej noszeniu hidżabu.
Ponieważ Bogu należy wszystko, co istnieje. Najpierw należy wypełniać Jego wolę. Ponadto, ci, którzy sprzeciwiają się zakrywaniu się dziewcząt, nie będą tymi, którzy pomogą nam w grobie, na sądzie ostatecznym, na moście Sirat i w innych światach zaświatów.
Zgodnie z tym, twój przyjaciel zakrywa się, nie obrażając ich i nie używając słów, które mogłyby ich skrzywdzić.
Następujące hadisy wymagają, aby posłuszeństwo było zgodne z wolą Allaha:
„Jeśli ci, którzy wam przewodzą, nakazują wam czynić grzech, nie słuchajcie ich w tym, co wam nakazują”.
(Ibn Mace, Dżihad, 40);
„Nie ma posłuszeństwa w tym, co jest grzechem wobec Boga. Posłuszeństwo jest tylko w tym, co jest dozwolone”.
(Buhari, Ahkam, 4; Muslim, Imare, 39-40).
W dyskusjach na temat zasłaniania twarzy i ciała trzy pojęcia są ze sobą mylone:
Wstyd, grzech
i
grzech
Słowo, czyn lub ubiór, które są sprzeczne z wartościami społecznymi, są potępiane. Jeśli są sprzeczne z prawem, są uważane za przestępstwo. Jeśli są sprzeczne z religią, są grzechem.
Niektórzy ludzie,
będąc przekonanym, że coś, co nie jest sprzeczne z prawem, nie może być grzechem,
niektóre,
„czyn, który popełnia każdy, przestanie być grzechem”
Dają się ponieść urokom. Oba te poglądy są całkowicie błędne.
Wstyd,
nigdy nie może być miarą prawdy. Ludzie, którzy dostosowują swoje myśli, poglądy i działania wyłącznie do rozumienia „przyzwoitości” przez otoczenie, poświęcili swoją osobowość społeczeństwu i stali się niewolnikami tłumu.
Czy jednak można uznać za „złe” wszystko, co społeczeństwo potępia, lub za „dobre” wszystko, co przyjmuje? Jeśli tak, czy człowiek nie musiałby przybierać innej osobowości w każdym społeczeństwie, zmieniając kolor jak chameleon?
Zachodni myśliciel
„bezsilność ludzkiego umysłu”
Oto jak pięknie te słowa wyjaśniają naszą sprawę:
„Trudno sobie wyobrazić coś straszniejszego niż zjedzenie własnego ojca; a jednak w dawnych czasach niektóre plemiona praktykowały taki zwyczaj. I czyniły to z szacunku i miłości. Chcieli, aby zmarły został pochowany w najodpowiedniejszym, najczcigodniejszym grobie. Aby jego ciało i wspomnienia wtopiły się w ich wnętrze, aż do samego rdzenia. Aby ich ojciec, poprzez trawienie i przyswajanie, włączył się w ich żywe ciała i znowu żył. Dla ludzi, którzy nosili takie przekonanie w swoim rdzeniu i żyłach, nie trudno jest przewidzieć, że pozostawienie matki i ojca do rozkładu w ziemi i zjedzenie ich przez wilki byłoby uważane za jeden z najstraszniejszych grzechów.”
Pomyślmy: Gdyby ogromna większość ludzi wokół nas, pod wpływem intensywnej propagandy, przyjęła taki pogląd, czy my też mielibyśmy jeść mięso naszego ojca, żeby nie spotkała nas społeczna krytyka? Oznacza to, że…
„wytykanie wad”
jest całkowicie subiektywne; nie jest czynnikiem wpływającym na rzeczywistość. Twierdzenia pań, które unikają zakrywania głowy, uważając to za wstydliwe, dzielą się na dwie części:
Ktoś:
„Dlaczego nie zakrywanie głowy miałoby być grzechem?”
w formie sprzeciwu.
A drugi to:
„W islamie nie ma nakazu zakrywania głowy”
osobista opinia, pogląd.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma między nimi większej różnicy. Ale w rzeczywistości oba te tematy są od siebie zupełnie odrębne.
„Co z tego, że się zakrywa, i tak człowiek zrobi to, co ma w planach, nawet pod zakryciem.”
Jeśli zbadacie osoby, które wypowiadają takie słowa, za każdym razem spotkacie się z kimś, kto nie zna islamu należycie lub, znając go, nie jest w stanie wypełnić jego nakazów.
Ludzie ci protestują, aby uwolnić się od poczucia winy, które odczuwają w głębi sumienia, i zamiast skłaniać się do pokutowania, próbują usprawiedliwić swoje grzechy. Jakby przekonanie innych miało ich uwolnić od odpowiedzialności. A przecież czyn jest grzechem, jeśli nim jest, i nie jest, jeśli nim nie jest. Nie „tłum” może to określić. Jeśli zasłanianie się jest w religii, nikt nie może powiedzieć „nie”. Ale nikt też nie powinien zmuszać innych w tej kwestii.
Jeśli chodzi o kwestię, czy zasłanianie się jest uregulowane w islamie, istnieje wiele fatw na ten temat. Jednak część współczesnych muzułmanów, nie rozumiejąc w pełni roli fatwy w religii, będę przedstawiał w tym miejscu wersetów z Koranu i przytaczał fragmenty ich interpretacji.
Werset z Sūry An-Nūr (24:11) mówi do Proroka (s.a.w.):
„Powiedz też wierzącym kobietom, aby strzegły wzroku przed tym, co jest zabronione, i strzegły swojej czystości, i nie okazywały swoich ozdób…”
(miejsca, w których przymocowane są ozdoby)
Niech nie otwierają. To, co jest na powierzchni.
(koniecznie muszą być widoczne twarz, ręce i stopy)
wyjątek. Niech zakryją głowy chustami i zaciągną je na kark.
(niech nie odsłaniają piersi i szyi)
. Ich ozdoby
(miejsca do dekoracji)
mogą je jednak pokazać następującym osobom: swoim mężom, ojcom, ojcom swoich mężów, swoim synom, swoim braciom, synom swoich braci, synom swoich sióstr lub swoim żonom.
(Do kobiet muzułmańskich)
albo ich niewolnikom
(do niewolnic)
lub
(bez pożądania i dla kobiet)
nie należy ich podawać osobom, które ich nie potrzebują, ani dzieciom, które jeszcze nie zdają sobie sprawy z intymnych części ciała kobiet.
(An-Nur, 24/31)
Po uważnym przeczytaniu wersetu można zauważyć następujące kwestie:
Po pierwsze:
Adresatem jest wierząca kobieta. Oznacza to, że zasłanianie się jest dla kobiet znakiem wiary i obowiązkiem tylko dla wierzących kobiet. Osoba niewierząca nie ponosi odpowiedzialności za nakazy i zakazy islamu. Innymi słowy, ktoś musi najpierw uznać istnienie Boga, uznać Koran za Jego słowo i Mahometa (pokój z nim) za jego ostatniego proroka, aby mógł być adresatem boskich nakazów i zakazów.
Po drugie:
Uniknięcie patrzenia na to, co jest haram (zakazane w islamie), dotyczy nie tylko mężczyzn, ale również kobiet.
Po trzecie:
„Nie należy okazywać ozdób.”
Wspomniane w wersecie
„ozdoba”
Przedstawiam w skrócie jedną z interpretacji słowa:
„Ziyenet,
Chociaż słowo „ozdoby” może tak brzmieć, to skoro samo patrzenie na ozdoby nie może być dla nikogo haram (zakazane), to chodzi o miejsca, w których ozdoby są noszone, takie jak uszy, szyja i kark. Ponieważ głównym celem wersetu jest zachowanie czystości (pokrycie ciała), a zwraca się on do wszystkich wierzących, bogatych i biednych, to rozumienie „ozdoby” tylko jako ozdoby sprawiłoby, że werset dotyczyłby tylko bogatych. Tymczasem zwraca się on do wszystkich.
„Powiedz to także kobietom wierzącym”.
Powiedziano: „Inną ważną kwestią jest to, że dla kobiety prawdziwą ozdobą nie są ozdoby, ale te części ciała same w sobie. Innymi słowy, szyja, kark i inne części ciała, których pokazywanie jest zabronione, są dla kobiety dodatkowymi ozdobami.”
(Język Koranu, Język Prawego Bóstwa)
Po czwarte:
Kobiety wierzące powinny zakładać chustki na głowę i zakrywać nimi kark, zamiast wiązać je wokół szyi i zwisać z tyłu, jak to czyniły kobiety w czasach Jahilii.
W innym wersecie Koranu czytamy:
„Powiedz, o Proroku, swoim żonom, córkom i kobietom wierzących, aby zakładały swoje szale i zakrywały się nimi. Takie postępowanie jest dla nich bardziej odpowiednie, aby były rozpoznawane i
(wyróżniające się spośród niewolnic i prostytutek)
Najbardziej odpowiedni do tego, aby nie byli nękani, jest Allah, który jest Oprócznym.
(jest bardzo wyrozumiały)
, jest Miłosiernym
(jest bardzo miłosierny)
.”
(Al-Ahzab, 33/59)
W tym wersecie Koranu nakaz zasłaniania się jest wyraźnie zawarty, a mądrość tego nakazu polega na tym, że
„aby wierzące kobiety nie były mylone z innymi zwykłymi kobietami, nie były molestowane i ich dusze nie były krzywdzone”
zostało to oficjalnie ogłoszone.
Polecamy również przeczytanie poniższego artykułu na ten temat:
Zatłoczony i Wolny
Idąc popołudniem ulicą w długiej białej sukience i z krótkimi, czarnymi włosami sięgającymi dwóch-trzech centymetrów, zostałam zaczepiona przez kierowców ciężarówek, którzy gwizdali i krzyczeli. Poczułam się pokonana. Właśnie wyszłam z salonu fryzjerskiego. Fryzjer obciął mi włosy na chłopczyka. Po każdym obcięciu pytał, jak się czuję. Nie bałam się, ale miałam wrażenie, że odcinają mi jakiś organ.
Nie; to nie było zwykłe obcięcie włosów. Oznaczało coś znacznie więcej. Obcinając włosy, próbowałam wyglądać męsko. Chciałam zniszczyć swoją kobiecość. Mimo to, nie powstrzymało to niektórych mężczyzn od traktowania mnie jak przedmiotu seksualnego. Myliłam się. Problem nie leżał w mojej kobiecości. Problem stanowiła moja seksualność, a właściwie seksualność, którą niektórzy mężczyźni przypisywali mi na podstawie mojej genetyki. Nie traktowali mnie tak, jak naprawdę jestem; traktowali mnie tak, jak oni mnie widzieli.
Czy po tym, jak poznałam samą siebie, miało jeszcze znaczenie, jak inni mnie postrzegają?
?
Tak, był. Wierzyłam, że mężczyźni, którzy postrzegają kobiety jedynie jako obiekty seksualne, często zachowują się wobec nich agresywnie, na przykład dokonują gwałtów lub ich biją. Prześladowania i przemoc seksualna nie były tylko moim lękiem; doświadczyłam ich na własnej skórze. Kiedyś zostałam zgwałcona. To, co przeżyłam z powodu ataków mężczyzn, wywołało we mnie gniew i rozczarowanie. Jak mogłam powstrzymać tę przemoc? Jak mogłam zapobiec temu, by mężczyźni postrzegali mnie jako obiekt seksualny, a nie jako kobietę? Jak mogłam sprawić, by traktowali mnie równo? Jak mogłam dalej żyć po tym, co się stało?
Moje doświadczenia zmusiły mnie do zadawania sobie pytań o moją tożsamość. Czy byłam tylko kolejną Amerykanką pochodzenia chińskiego? Kiedyś myślałam, że muszę dojść do jakiegoś ostatecznego wniosku na temat mojej tożsamości. Teraz zdaję sobie sprawę, że moja tożsamość jest w ciągłym stanie przemiany.
MOJE DOŚWIADCZENIE Z NOSZENIEM HALI
Szczególnie pouczające doświadczenie miałam, gdy w ramach projektu dziennikarskiego, w towarzystwie trzech muzułmańskich mężczyzn, „przebrana” za muzułmankę, spacerowałam po Crenshaw Boulevard. Miałam na sobie białą, długą bawełnianą koszulę, dżinsy, buty sportowe i pożyczony od muzułmanki kwiatowy jedwabny chust. Nie tylko wyglądałam, ale i czułam się jak muzułmanka. Oczywiście, nie mogłam wiedzieć, jak naprawdę czuje się ktoś, kto zawsze jest w hidżabie, ponieważ nie miałam islamskiego wykształcenia.
Mimo to ludzie postrzegali mnie jako muzułmankę i nie traktowali mnie jako obiekt seksualny, nie próbując mnie molestować. Nie czułam na sobie spojrzeń mężczyzn, jak to miało miejsce wcześniej. Byłam całkowicie zakryta, widoczna była tylko moja twarz. W środku uprzejmy czarnoskóry muzułmanin powiedział do mnie:
'brat’
Tak mnie przywitał i zapytał, skąd pochodzę. Powiedziałem mu, że jestem z Chin. Zauważyłem, że narodowość nie miała dla nich większego znaczenia. Panował między nami pewien rodzaj bliskości, ponieważ uznali mnie za muzułmanina. Nie wiedziałem, jak mu powiedzieć prawdę, ponieważ sam nie byłem pewien, czy nią jest.
W tym samym stroju wszedłem do sklepu sprzedającego afrykańską biżuterię i meble. Tam inny pan zapytał mnie, czy jestem muzułmaninem. Nie wiedząc, jak odpowiedzieć, tylko się uśmiechnąłem. Wolałem nie odpowiadać.
To, że noszę hidżab, zmieniło postawę innych ludzi do mnie.
Przed sklepem, do jednego z muzułmanów, z którymi byliśmy w grupie,
„Czy jestem muzułmaninem?”
Zapytałam. Wyjaśniła mi, że tak jest ze wszystkim, co oddycha i poddaje się. Doszłam do wniosku, że mogłam być muzułmanką, ale tego nie wiedziałam. Jeszcze się tak nie nazywałam. Nie znałam islamu na tyle, żeby móc powiedzieć, że jestem muzułmanką. Nie modliłam się pięć razy dziennie, nie chodziłam do meczetu, nie pościłam, nie nosiłam stale chusty na głowie. Jednak to wszystko nie znaczyło, że nie jestem muzułmanką. To były naturalne odzwierciedlenia tego, co działo się w moim wnętrzu.
Zauważyłam, że to, kim jestem w środku, nie zmienia się w zależności od tego, czy jestem zakrytą, czy niezakrytą osobą. Ale to, że jestem zakrytą osobą, zmienia postrzeganie mnie przez innych. To pozwala na stworzenie własnego wizerunku w relacjach z innymi.
ZACZĘTŁA I ZAMIERZONA PERSPEKTYWA
Zdecydowałam się na noszenie hidżabu świadomie, ponieważ szukałam szacunku ze strony mężczyzn. Początkowo, jako kobieta studiująca i myśląca w dziedzinie studiów nad kobietami, przyjmowałam zachodni punkt widzenia, który głosił, że noszenie hidżabu jest formą ucisku. Po moich doświadczeniach z noszeniem hidżabu i po dalszych przemyśleniach na ten temat doszłam do wniosku, że ten pogląd jest wymysłem, celowym i złośliwym. Kiedy kobieta jest przekonana i rozumie, dlaczego ma nosić hidżab, to wcale nie jest to uciskiem.
Tego dnia zakryłam głowę z własnego wyboru; i to było doświadczenie, w którym czułam się najbardziej wolna w moim życiu.
.
Teraz widzę alternatywne sposoby bycia kobietą. Odkryłam, że mój styl ubierania się determinuje postawę innych ludzi wobec mnie. Smutno mi, że tak jest. To jednak rzeczywistość, którą akceptuję; wolałam podbić, niż zostać podbita. Zrozumiałam, że to nie kobiecość, ale seksualność zakrywałam poprzez zasłanianie. Zasłanianie mojej seksualności dawało innym wolność.
(Ten artykuł został opublikowany w październiku 1994 roku w Al-Talib, biuletynie informacyjnym Stowarzyszenia Studentów Muzułmańskich na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA). W tym czasie Kathy Chin była studentką ostatniego roku studiów na wydziale Psychobiologii i Studiów Kobiet.)
Z pozdrowieniami i modlitwami…
Islam w pytaniach i odpowiedziach